wyliczanka miejsc skadrowanych widoków
w pośpiechu relacji skądś dokądś
jedna za drugą mijają godziny postoju
i snute historie nastawiania zegarków
w stukocie żelaznych kół na rozjazdach
jest jakiś r o z k ł a d
i pan w partyjnym krawacie udający fachowca
i szlaban i szlus i mordęga z biletem w ręku
uwaga uwaga tu dworzec warszawa
pociąg z katowic wjeżdża na peron dziewiąty
wtorek, 21 grudnia 2010
refleksja o smutku i smaku migdałów
w kafejce za rogiem przy ulicy bystrej
usiadłem rankiem do kawy podała ciastko
dziewczyna w przykusej spódnicy
w kształcie serca miała wycięty dekolt
lecz nie on zaprzątał mi głowę mój wzrok
przykuł chłopiec z tornistrem za oknem
który nieśmiało w moją stronę zerkał
oczy miał smutne i mocno wytarte spodnie
serce zabiło mi mocniej i coś gardło ścisnęło
gestem dłoni wezwałem dziewczynę głową
skinąłem na chłopca czekoladę gorącą
dla niego i co zjeść zechce proszę mu podaj
zapłaciłem po czym wyszedłem on został jeszcze
przez chwilę widziałem jego twarz
w lusterku wstecznym znikały świąteczne strojenia cukierni
usiadłem rankiem do kawy podała ciastko
dziewczyna w przykusej spódnicy
w kształcie serca miała wycięty dekolt
lecz nie on zaprzątał mi głowę mój wzrok
przykuł chłopiec z tornistrem za oknem
który nieśmiało w moją stronę zerkał
oczy miał smutne i mocno wytarte spodnie
serce zabiło mi mocniej i coś gardło ścisnęło
gestem dłoni wezwałem dziewczynę głową
skinąłem na chłopca czekoladę gorącą
dla niego i co zjeść zechce proszę mu podaj
zapłaciłem po czym wyszedłem on został jeszcze
przez chwilę widziałem jego twarz
w lusterku wstecznym znikały świąteczne strojenia cukierni
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)